Wiadomości 18 wrz
Strefy czystego transportu po polsku

Ministerstwo Energii ma pomysł na rozładowanie korków w miastach. Jeśli gminy wykorzystają uprawnienia, jakie nadaje im ustawa, do centrów nie wjadą nawet rowery. To dlatego, że obecny kształt zapisów ustawy o elektromobilności wyklucza wjazd do stref czystego transportu niemal wszystkim.

- Przepisy dotyczące czystych stref w centrach dużych miast - jeżeli je wprowadzić wprost, to ilość pojazdów, które spełniają wymogi jest tak mała, że w praktyce w ogóle wyeliminowalibyśmy transport i komunikację samochodową w centrach miast. A z drugiej strony przepisy ustawy nie zablokują importu samochodów używanych" - powiedział Kwiatkowski.

Ostrzegł, że do Polski mogą trafić np. samochody z silnikami diesla z Niemiec, które są tam wycofywane z użytku, ponieważ nie spełniają parametrów czystości spalin.

Prezes NIK zwrócił uwagę na błąd w ustawie, wskazany w jednej z opinii. "Analizy prawne wskazują, że w świetle powyższych uregulowań nawet rowerzyści nie będą uprawnieni do wjazdu do strefy czystego transportu, chyba że taką możliwość dopuści rada gminy. Ale to wiązałoby się z obowiązkiem uiszczenia przez rowerzystów stosownej opłaty" - mówił Kwiatkowski. Według niego nie to było ideą przyjętych rozwiązań.

Kwiatkowski poinformował, że NIK przesłała wnioski z raportu do premiera. Izba upomina się w nich o to, żeby przepisy prawa w Polsce nie były tak skonstruowane, aby zgodnie z nimi do centrów miast nikt nie mógł wjechać

W informacji o wynikach kontroli ochrony powietrza przed zanieczyszczeniami Izba odniosła się m.in. do wdrożonych – przez ustawę o elektromobilności i paliwach alternatywnych – rozwiązaniach dotyczących możliwości tworzenia przez gminy stref czystego transportu. Analiza przeprowadzona przez NIK na przykładzie pięciu dużych miast wykazała, że według kryteriów ustawowych, uprawnienia do wjazdu do takich stref posiadałoby zaledwie 0,03% wszystkich zarejestrowanych w tych miastach pojazdów silnikowych, czyli niecały 1000 pojazdów, np. w Łodzi – 63.

Opinia taka nie jest bezzasadna, ponieważ w art. 39 ust. 1 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych ustanowiono ograniczania do wjazdu do stref czystego transportu dla pojazdów innych niż elektryczne, napędzane wodorem lub gazem ziemnym. Ustawodawca nie zdefiniował przy tym pojęcia pojazd, a zatem w tym zakresie należy posłużyć się przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym. W myśl tej ustawy pojazd oznacza środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane (art. 2 pkt 31 Prawa o ruchu drogowym). Definicja ta obejmuje również rower, który stanowi pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem (art. 2 pkt 47 ustawy).

Jest jednak pewna nadzieja dla rowerzystów. Zgodnie z zapisami art. 39 ust. 4a ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych rada gminy, w uchwale ustanawiającej strefę czystego transportu, może dopuścić poruszanie się po tej strefie pojazdów innych niż określone w art. 39 ust. 1 tej ustawy, ale pod warunkiem uiszczenia stosownej opłaty (maksymalnie 2,50 zł za godzinę).

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli

gift