smay
Wiadomości 25 sie
Przemysł odzieżowy otwiera się na nowe wykorzystanie technologii

Technologia druku przyrostowego coraz chętniej wykorzystywana jest przez firmy modowe, m.in. do tworzenia prototypów. Nowe technologie mogą nie tylko usprawnić produkcję, ale też uczynić ją bardziej zrównoważoną, podobnie jak dystrybucję ubrań. To szczególnie istotne, bo dziś przemysł odzieżowy jest jednym z największych „szkodników” dla środowiska. Problem jednak w tym, że unowocześnienia wymaga wiele obszarów tej branży, więc za tym musi iść gotowość inwestycyjna, a także zmiany legislacyjne, które tę gotowość niejako wymuszą.

– Nowe technologie można wdrażać na każdym etapie produkcji. Od prototypowania, które możemy robić w technologiach 3D, przez blockchain, którym możemy śledzić, w jaki sposób porusza się nasze ubranie w całym łańcuchu produkcji i dostaw, przez tzw. predictive analytics, czyli algorytmy, które pozwalają nam przewidzieć, jakie będzie zapotrzebowanie. Dzięki tego typu technologiom jesteśmy w stanie sprawić, żeby branża modowa była bardziej zrównoważona – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Katarzyna Gola, założycielka GeekGoesChic.

Drukarek 3D używa w procesie prototypowania m.in. hiszpańska marka obuwnicza Camper. Do każdej kolekcji powstają w tej technologii prototypy i modele koncepcyjne. Wcześniej były one tworzone przez firmę zewnętrzną, co generowało dodatkowe koszty. Druk 3D może być przydatny również w pracy projektantów modowych. Drukowane modele umożliwiają ocenę wykonalności projektów. Z kolei Louis Vuitton na drukarkach trójwymiarowych tworzy narzędzia używane w procesie produkcji. Wytwarzanie przyrostowe jest też wykorzystywane do opracowywania zrównoważonych modeli produkcji. Hiszpańska marka ZER używa drukarek 3D do projektowania wzorów i drukuje tylko tyle materiału, ile potrzeba.

– Musimy się zastanowić, w jaki sposób wdrożyć nowe technologie w całym łańcuchu produkcji i dostaw, tak aby te ubrania nie jeździły tyle po świecie, aby było mniej prototypowania, aby transport ubrań między fabryką a klientem końcowym był jak najkrótszy. Dużą rolę mogą odegrać np. algorytmy, którymi możemy zoptymalizować cały proces, ale też nie tylko na tym etapie produkcji, czyli zanim produkt trafia do sklepu, tylko też na etapie sprzedaży – podkreśla Katarzyna Gola.

Jednym z przykładów optymalizacji może być wykorzystanie algorytmów do minimalizacji poziomu zwrotów towarów. Generują one pięciokrotnie więcej dwutlenku węgla niż zakup. Jednak zdaniem ekspertki, choć firmy branży modowej są zainteresowane wdrażaniem modelu zrównoważonego, to muszą się liczyć z dużymi nakładami inwestycyjnymi.

– Co ważne, to nie jest tak, że jakaś jedna technologia może wprowadzić rewolucję. Musimy wprowadzić wiele technologii na różnym etapie tego łańcucha produkcji i dostaw, żeby to miało sens – tłumaczy założycielka GeekGoesChic. – Wymagane są budżety, edukacja, cele biznesowe, które będą współgrały z tymi celami sustainable. Jeżeli chodzi o implementację, to jesteśmy na etapie prototypów, ciekawych projektów, o których fajnie jest powiedzieć do mediów, natomiast jeszcze jest mało takich rozwiązań, które rzeczywiście byłyby holistyczne i wprowadzały jakąś dużą zmianę.

Tymczasem znane sieci odzieżowe przystąpiły do wspólnych działań na rzecz wprowadzenia w przemyśle tekstylnym modelu gospodarki o obiegu zamkniętym. Inicjatywa Make Fashion Circular, którą zawiązały marki takie jak m.in. Burberry, Gap, H&M, Nike i Stella McCartney, polega na stosowaniu materiałów biodegradowalnych, a także włączaniu rozwiązań wspierających recykling materiałów. W sklepach sieci H&M można na przykład otrzymać kupon zniżkowy w zamian za oddanie starych ubrań. Przedstawiciele branży wskazują, że aby przemysł modowy rzeczywiście stał się zrównoważony i korzystał z nowych technologii, potrzebne są regulacje.

– W zasadzie wszystkie technologie, z których korzystają marki modowe, to są stare technologie, mówimy o nich nowe technologie, ale nowy jest tylko sposób ich wykorzystywania, więc narzędzia są dostępne. To, czego wymaga świat w tym momencie, opiera się na biznesie i prawie. Jeżeli będziemy wymagać prawem, żeby te marki były bardziej zrównoważone, to na pewno one staną się bardziej zrównoważone. Jeżeli to się będzie opłacało biznesowi, to na pewno też ten proces się przyspieszy, więc stawiałabym na biznes i prawo, dalej na technologię – dodaje Katarzyna Gola.

Według Europejskiej Komisji Gospodarczej przemysł odzieżowy odpowiada za 20 proc. światowych odpadów wodnych i 10 proc. globalnej emisji dwutlenku węgla. 85 proc. wyprodukowanych tekstyliów trafia na wysypiska śmieci.

O tym, jak czynić modę bardziej zrównoważoną – zarówno na etapie projektowania, produkcji, dystrybucji, jak i użytkowania, a także przetwarzania – eksperci branżowi rozmawiali podczas jednego z Thursday Gathering. To coczwartkowe eventy organizowane przez Fundację Venture Café Warsaw, których luźna formuła sprzyja wymianie wiedzy i doświadczeń o najważniejszych globalnych i lokalnych trendach rynkowych.

Newseria Biznes

Newseria Biznes https://biznes.newseria.pl/