Wiadomości 31 gru
Handel światowy rośnie w najwolniejszym tempie od dziesięciolecia

fot. Pixabay

Handel światowy rósł w najwolniejszym tempie od dziesięciolecia w 2019 r. (+1,5%). Nie ma nadziei na znaczną poprawę w 2020 r. (+1,7%). W obliczu rosnącego protekcjonizmu należy uważać na przekierowanie handlu i „handel fantomowy” w 2020 r.

Większa niepewność i wyższe globalne taryfy celne mają niezwykle negatywny wpływ na handel: w 2019 r. wolumen światowego handlu towarów i usług rósł w najwolniejszym tempie od dziesięciolecia (+1,5%). W rezultacie eksporterzy najprawdopodobniej odnotują w tym roku straty w wysokości 420 mld USD - według ostatniego raportu „Handel Światowy” Euler Hermes: “Wojny handlowe: niech siła handlu będzie z Tobą ”.

Chiny (-67 mld USD), Niemcy (-62 USD mld) i Hongkong (-50 mld USD) to główne ofiary recesji w handlu. Chociaż w większości efekty te można tłumaczyć kwestiami kursów walut, to szok eksportowy niewątpliwie objął wszystkie kraje europejskie i inne światowe centra eksportowe. Pośród sektorów największe straty odczuwa sektor elektroniczny (-212 mld USD), sektor metalowy (-186 mld USD) i sektor energetyczny (-183 mld USD).

Najgorsze może jest już za nami, ale nie ma nadziei na znaczną poprawę w 2020 r.

„Nasz autorski Wskaźnik Cyklu Handlowego  (TMI – Trade Momentum Index) pokazuje, że najgorsze jest za nami: wskaźnik przestał się pogarszać, ale jego wartość wciąż jest ujemna. Dlatego oczekujemy, że handel w 2020 r. pozostanie w reżimie niskiego wzrostu, nieznacznie przyspieszając do +1,7%, przy czym światowa gospodarka będzie nadal zwalniać (+2,4% po +2,5% w 2019 r.)” - ocenia Ludovic Subran, Główny Ekonomista Grupy w Allianz i Euler Hermes. „Tak zwana „pierwsza faza” porozumienie pomiędzy USA i Chinami, mimo że powierzchowna, może przynieść pewną ulgę. Ale ponowne groźby wprowadzenia taryf celnych i pracowity rok polityczny (szczyty światowe, wybory w USA) w 2020 r. doprowadzą do większej niestabilności, nie pozostawiając nadziei na znaczną poprawę.”

Największe zyski z eksportu odnotują Chiny (90 mld USD) i USA (87 mld USD). Jednak ich konflikt handlowy odcisnął swoje piętno: zyski z eksportu w przypadku obydwu krajów będą mniej więcej o połowę niższe niż w 2018 r. Rosnący protekcjonizm w formie amerykańskich taryf celnych na samochody może w następnej kolejności obrać za cel Niemcy i Zjednoczone Królestwo.

Co do sektorów: elektronicznego (-47 mld USD), metalowego (-42 mld USD) oraz maszyn i urządzeń (-27 mld USD) trend generalnie będzie się utrzymywał w 2020 r. Z kolei, sektory: programów i usług IT (62 mld USD), rolno-spożywczy (41 mld USD) i chemiczny (37 mld USD) odnotują umiarkowane zyski z eksportu.

Nowe strategie w celu uniknięcia kolejnych taryf celnych: przekierowywanie handlu i „mroczny handel” Mali i zwinni eksporterzy najbardziej skorzystali ze zmian kierunków handlu w sytuacji eskalacji napięć handlowych pomiędzy USA i Chinami. Innymi słowy – najwięksi partnerzy handlowi tracą udział w rynku lub zyskują mniej niż średnia (Kanada, Niemcy, Japonia i Meksyk), podczas gdy wielu mniejszych partnerów handlowych (Tajwan, Holandia, Belgia, Brazylia czy nawet Francja) szybko zyskuje na znaczeniu.

Zwycięzcy mogą nie cieszyć się zbyt długo swoim zwycięstwem: np. Wietnam, który skorzystał na konflikcie handlowym, jest w efekcie na „gorącym krześle” (celowniku), ponieważ jego nadwyżka handlowa z USA gwałtownie się zwiększyła.

„Mroczny handel” (oryg. Phantom trade) jest inną konsekwencją wzrostu napięć handlowych pomiędzy USA i Chinami: niektóre chińskie przedsiębiorstwa mogą wysyłać swoje towary na rynki trzecie, takie jak Tajwan i Japonia, a stamtąd następnie wysyłać je do USA, omijając taryfy celne.

„Takie przekierowanie pozwala uniknąć taryf celnych i sztucznie zawyża dane dotyczące handlu (ponieważ ten sam towar podróżuje na dodatkowy rynek, zanim dotrze do ostatecznego odbiorcy). Nasza wstępna analiza południowo-wschodniej Azji w oparciu o dane za ostatnie półtora roku półtora roku pokazuje, że Japonia i Tajwan są wykorzystywane jako rynki-odskocznie dla dalszego eksportu maszyn i urządzeń mechanicznych oraz wyrobów elektrycznych” - podsumował Georges Dib, Ekonomista w Euler Hermes.