Wiadomości 17 mar
Polskie firmy boją się koronawirusa, ale… umiarkowanie

Polskie firmy w znacznej cześci zauważają, że koronawurus zmienił otoczenie godpodarcze. Prawie 39% firm z sektora MŚP deklaruje, że rozprzestrzenianie się koronawirusa już ma wpływ na ich funkcjonowanie – w większości negatywny. Ale mniej, bo niespełna 30% obawia się, że w przeciągu 3 najbliższych miesięcy rozprzestrzeniająca się epidemia może mieć wpływ na ich działalność, głównie poprzez spadek sprzedaży i brak rąk do pracy. To głównie wnioski z badania przeprowadzonego przez IMAS International, na zlecenie Rzetelnej Firmy, działającej pod patronatem Krajowego Rejestru Długów.

Polskie firmy – już rosną koszty działalności

W pierwszym tygodniu marca prawie 39% firm z sektora MŚP odczuwało negatywne skutki rosnącej liczby zachorowań na koronawirusa w Europie i na świecie. 37,5% z nich przyznało że z tego powodu musi podnieść koszty prowadzenia działalności. Ponadto w co trzeciej firmie widoczny był spadek sprzedaży i produkcji. 27,5% badanych mówiło o zmniejszeniu płynności finansowej.

  • Po pierwsze przedsiębiorcy wskazują na wiele problemów, które zaczynają się nawarstwiać. Producenci czekają na komponenty z Chin. Kierowcy obawiają się jeździć za granicę. Turyści odwołują wycieczki. Ale widać też, że przedsiębiorcy zabezpieczają się przed negatywnymi skutkami ewentualnej epidemii tam. Po drugie gdzie to jest możliwe wprowadzają pracę zdalną, uruchamiają nowe procedury dotyczące przestrzegania higieny i to jest dobra informacja – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Ale są też przedsiębiorcy którzy wskazali na pozytywy obecnej sytuacji – 15% przyznało, że wzrosła ich sprzedaż i produkcja.

Spadnie sprzedaż, nie będzie rąk do pracy

Przedsiębiorstwa, w których istnieją obawy, że CoV-2 wpłynie na ich funkcjonowanie w najbliższej przyszłości wskazują, że boją się przede wszystkim zmniejszenia sprzedaży (57%) i braku ludzi do pracy (51%). W mniejszym, stopniu obawiają się podwyższenia kosztów prowadzenia działalności (35%) oraz ograniczenia inwestycji (30%).

– Praca zdalna która może być wyjściem w niektórych branżach, np. u programistów, nie jest możliwa w zakładach produkcyjnych i w części firm usługowych. Nie da się przenieść produkcji, czy specjalistycznych usług do domu pracownika. Czasem nawet praca biurowa, jak w przypadku księgowych, które pracują na specjalnych programach, jest możliwa tylko w siedzibie firmy. Przedsiębiorcy o tym wiedzą i obawiają się rozwoju epidemii – zauważa Adam Łącki.

Nerwowe odliczanie

W efekcie na pytanie jak długo przedsiębiorstwo byłoby w stanie przetrwać bez ogłaszania bankructwa, gdyby epidemia koronawirusa CoV-2 rozprzestrzeniła się w Polsce i na dużą skalę wprowadzono by kwarantannę 11% ankietowanych wskazała, że najwyżej miesiąc, 19% do trzech miesięcy, a 24% że do pół roku. 26% ankietowanych deklarowało, że ich firma przetrwałaby rok i dłużej.

 

Biznes Tuba

Biznes Tuba http://biznestuba.pl

Zamknij Kup kamerę Bosch taniej o 150zł! Kup kamerę Bosch taniej o 150zł!